Antoine de Saint-Exupéry "Ziemia, planeta ludzi."
Po "Ziemię, planetę ludzi" sięgnęłam z nadzieją, że będzie to opowieść podobna do historii Małego Księcia, którą tak wiele osób zapewne czytało. I pewnie nie wszyscy podchodzą do tej pozycji poważnie, traktują ją jak głupawą bajeczkę dla dzieci. Ale myślę, że tak naprawdę to utwór skierowany do dorosłych. Niestety tak wielu z nich nie przeczyta historii o baranku, Róży i planecie, "żaden dorosły nigdy nie zrozumie jak wielkie to ma znaczenie".
Pod żadnym względem nie zawiodłam się na "Ziemi...". Trudno właściwie ją "zaszufladkować" i określić jej gatunek, myślę, że nie powinno się tego robić, bo jest zdecydowanie jedyna w swoim rodzaju. A o czym opowiada pilot lecąc nad piaskami Sahary? O gwiazdach, morzu, o lataniu nad szczytami gór, o ludziach i ich planecie.
"Ziemia uczy nas więcej o nas samych niż można wyczytać ze wszystkich książek. To dlatego, że stawia opór, nie poddaje się. Człowiek zmagając się z przeszkodą obnaża swoje ja i poznaje samego siebie."
"Pracując jedynie dla materialnego bogacenia się budujemy sami sobie klatkę. Zamykamy się w niej samotni z pieniędzmi rozsypującymi się na popiół, które nie dają nam nic, dla czego warto byłoby żyć."
"Doskonałość osiąga się nie wtedy, kiedy nie można już nic dodać, lecz gdy już niczego nie można ująć."
"Przechodząc z pokoju do pokoju wdychałem unoszący się jak kadzidło zapach starych książek, który jest mi droższy niż wszystkie perfumy świata."
"Dziś to już wspomnienia. Wszystko jest takie odległe. Co się stało z moimi czarodziejkami? Bez wątpienia wyszły za mąż. Ale czy się zmieniły? Z dziewczyny stać się kobietą, to poważna przemiana. Cóż robią w nowym domu? Jaki mają stosunek do chwastów i żmij? W pewien sposób związane były z całym światem. Ale przychodzi taki dzień, w którym z młodej dziewczyny rodzi się kobieta. Marzy, by wreszcie zjawił się ktoś, komu postawi szóstkę. I po raz pierwszy te tak przenikliwe oczy mylą się i widzą go w fałszywych barwach. Jeśli głupiec mówi wiersze, dziewczyna myśli, że jest poetą. Sądzi, że nie przeszkadzają mu dziury w podłodze, że lubi iguany, że pochlebia mu zaufanie żmii, która kołysze się pod stołem koło jego nóg. Więc oddaje mu swe serce, które jest zdziczałym ogrodem, nie wiedząc, że on lubi tylko wypielęgnowane ogrody. I głupiec bierze księżniczkę w niewolę."
Książki tej nie można tak po prostu wziąć do ręki i przeczytać, wówczas pozostanie dla nas taka płytka, zwykła. Tak ściślej rzecz biorąc cały jej urok polega na dostrzeganiu rzeczy wielkich w codziennych wydarzeniach.Opowieść o ludziach odważnych, uczciwych i poszukujących prawdy, o ludziach, którzy dostrzegają urok życia i potrafią je kochać. Antoine jest jednym z najlepszych pisarzy XX wieku, trudno napotkać książki tkane tak subtelnie i z taką wrażliwością. Każde zdanie zawiera w sobie prawdę, niezwykle ukrytą. Książkę czyta się jak prawdziwą poezję, słowa sprawiają, że inaczej patrzy się na każdy dzień, oddycha się chwilą. To naprawdę warta przeczytania "czarodziejska" lektura. A "tylko Duch, jeśli tchnie na glinę, może stworzyć człowieka".


9 szumią drzewa:
Czy u Was też tak pada?? U mnie niedługo miasto zacznie przypominać Wenecję ;)Pozdrawiam :)
U mnie też pada, okropne toto, Wisła prawie przebrała, straż rozwoziła worki z piaskiem.
Co do książki - po "Małym Księciu" postanowiłam sobie, że sięgnę po inne książki Exupéry'ego, ale jakoś marnie mi to wyszło... :) Może skuszę się na "Ziemię, planetę ludzi", a może na inną pozycję. Póki co wolę nie przeciążać swojej i tak długiej listy "do przeczytania". ;)
Pozdrawiam!
Jak dotąd poprzestałam na "Małym Księciu" i nawet nie myślałam o tym, by sięgnąć po inne książki autora. Ale przecież uwielbiam "Małego Księcia", więc czemu nie?
Tak, u mnie też mocno pada. Powódź do mnie nie dotarła (chociaż ponoć jest blisko) i tylko w łazience trochę przecieka :)
Hmmm... Ja też mieszkam nad Wisłą ;)I powiem szczerze, że to nie wygląda najlepiej, choć powódź chyba mi nie zagraża. W szkole trochę przecieka dach...
Naprawdę warto sięgnąć po "Ziemię...", dzisiaj skończyłam czytać ;)
I dziękuję za umieszczenie w linkach :)
Ja też dziękuję. ;)
"Mały książę" to jedna z moich ulubionych pozycji. Innych książek tego autora jeszcze nie miałam okazji czytać, ale chciałabym to nadrobić.
hm.. te zdjęcia są chyba łącznie z 3 lat ;-) jak najbardziej udane wyjazdy. Góry to najpiękniejsze miejsce w Polsce, polecam ;-)
"Ziemię" czytałam, Saint-Exupery to jeden z moich najulubieńszych pisarzy, jakoś tak idealnie trafia w to, co mi się wydaje najważniejsze. Czytając jego książki myślę, że cudownie (ale i trudno) byłoby znać tego człowieka, dla przyjaciół musiał być nieocenionym skarbem. Chciałam ci jeszcze polecić jego "Twierdzę", jedną z najtrudniejszych książek w moim życiu, ale też znacznie głębszą.
Widzę, że wszyscy rozwijają swoje blogspoty, tylko ja jak zwykle stoję w miejscu. Tak będzie chyba po wieki wieków, amen;).
Prześlij komentarz